Uczniowie Zespołu Szkół Elektrycznych na Jasnej Górze
"Człowiek patrzy na to co widoczne dla oczu, Bóg natomiast patrzy na serce" - pod takim hasłem w dniu 17 marca br. odbyło się tegoroczne spotkanie maturzystów na Jasnej Górze. W pielgrzymce do Częstochowy brali również udział maturzyści Zespół Szkół Elektrycznych we Włocławku wraz ze swoim katechetą - p. Tomaszem Kleczewskim.
W homilii bp Wętkowski, nawiązując do postaci Dawida, przypomniał, że w życiu każdego człowieka ważne jest zrozumienie kim on jest swoich oczach, kim jest w oczach ludzi i kim jest w oczach Boga, a do takiego spojrzenia potrzebna jest pokora, czyli widzenie siebie w prawdzie. Przypomniał także młodym biblijne rozumienie serca, które jest siedliskiem świadomej, rozumnej i wolnej osobowości człowieka, miejscem podejmowania decyzji, także miejscem tajemniczego działania Boga. I dlatego, choć biblijny Dawid był młodzieńcem niedostrzeganym, niedocenianym nawet przez własnego ojca, to Bóg badał jego serce, i ze względu na to co w nim dostrzegł został Bożym wybrańcem.
Historia Dawida pokazuje też, że jeżeli człowiek ma czyste serce i słucha Boga, to Go usłyszy i nie zejdzie na życiowe manowce. Wskazując z kolei na dzisiejszą Ewangelię o człowieku uzdrowionym przy sadzawce Betesda, bp Wętkowski, ukazał młodym Jezusa – Boga, który ma serce. - Otóż tajemnicą tego wydarzenia jest poruszenie serca Jezusowego. Tak jak człowiek ów czekał na poruszenie wody, to poruszyło się serce Jezusa, który widząc sytuację całkowitej beznadziei, ulitował się nad cierpiącym człowiekiem i uzdrowił go duchowo i fizycznie. To jest bardzo piękny obraz, zapamiętajmy sobie Chrystusa, który o nic nie pyta, a nawet nie oczekuje tego, że się mu podziękuje – mówił kaznodzieja.Biskup włocławski zachęcał młodzież, by chętnie korzystała z sakramentu pokuty i pojednania, jak to czyniła dziś na pielgrzymce. W tym sakramencie Bóg odnawia ludzkiego ducha i stwarza w nas nowe serce jak mówi Psalm 51. – Jezus przychodzi w tym sakramencie, jak w tej dzisiejszej Ewangelii, dostrzegając naszą nędzę i brak nadziei, przybliża się do nas i okazuje nam swoje miłosierdzie – wyjaśniał bp Wętkowski.
To był dobry czas odkrywania swojej wartości i zawierzenia Bogu czasu matur i wyboru życiowych dróg.




